Czy gry Hobo Online są dla Ciebie?

Umówmy się- nie jest to rozrywka najwyższego lotu. Co więcej, użyte rekwizyty i zastosowane środki ( jeśli można tak powiedzieć o scenariuszu i elementach gry) są poza granicą dobrego smaku. Sama historia jest prostsza, niż starodawne gry na Commodore 64. Co wobec tego sprawia, że gry Hobo Online wciąż cieszą się ogromną popularnością?

„To ja rządzę na dzielni”

Hobo, bohater siedmiu gier, jest przysłowiowym menelem. Nosi przykrótki podkoszulek, spod którego wystaje piwny brzuszek i podarte krótkie spodenki. Ma brodę o twarz, która poza złością i mściwą satysfakcją nie potrafi chyba wyrazić więcej emocji.

Nasze zadanie w całej serii gier ogranicza się do sterowanie Hobo oraz walki. Programiści przeznaczyli na to aż siedem przycisków- cztery kursory odpowiadają za ruch, trzy litery A, S, D za walkę i comba. I ten ostatni element – comba- świadczy chyba o popularności gry.

Styl walki Hobo jest dosyć specyficzny. Oczywiście, A odpowiada za uderzenia ręką, S za kopnięcia. W miarę wygranych walko odblokowujemy dodatkowe kombinacje, których próżno szukać w innych grach. Mamy więc możliwość plucia, smarkania, lub oddania gazów na przeciwnika. Te ataki są oczywiście silniejsze, niż zwykłe uderzenia ręką czy nogą, lecz nie wyczerpują całego arsenału Hoba. Po odpowiedniej ilości zwycięstw Hobo będzie mógł wymiotować na wrogów, tak lekką strużką, jak i silnym, skoncentrowanym strumieniem, lub, na podobnych zasadach, defekować na przeciwników. Ale to nie koniec, bowiem ukoronowaniem jego zdolności jest swojskie „dwa w jednym”, szczególne przydatne w walce w otoczeniu z wieloma wrogami.

Apropos wrogów- choć pojawia się ich mnóstwo, to nie programiści nie zadbali o specjalną różnorodność. Ot, pięć lub sześć rodzajów przeciwników w każdej grze plus zwyczajowo na końcu Boss. System kodów pozwala po śmierci na powrót do konkretnej lokacji, bez konieczności przechodzenia wszystkiego od początku jeszcze raz.

Dlaczego gram w Hobo Online?

Po wyczerpującym dniu pracy, lub w wolnej chwili w czasie aktywności zawodowej, Hobo jest w stanie szybko pomóc nam odstresować się. Trup ściele się gęsto, tak samo szybko przybywa nam nowych możliwości pokonywania wrogów.

Pomimo lekko niesmacznych mocy Hoba, rozgrywka sprawia dużą przyjemność. Gra nie jest specjalnie trudna, choć na poziomie hard trzeba się trochę napocić, a czas spędzony przy niej mija szybko. Po pokonaniu bossa możemy przejść do kolejnej części gry, w której Hobo odwiedza więzienie, piekło, niebo a nawet statek kosmitów. Zabrakło mi tylko spotkania z zombi, ale jak znam życie, programiści Armor Games, wkrótce narobią tę zaległość.

[Głosów:1    Średnia:5/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here